Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 września 2018

Z głową w chmurach

Zabrałam się za kolejny gobelin szydełkowy. Tym razem potrzebowałam mięciutkie ubranko na telefon, który podczas jazdy na rowerze latał mi po całej torbie. Wybrałam wzór chmurek na niebieskim niebie, do tego drewniany guziczek i praca gotowa. Cały projekt wykonałam z włóczki akrylowej. Na samym początku chciałam zrobić bawełniane etui, ale wcale nie jest to takie proste. Niteczki we włóczce są słabiej skręcone i cały czas haczyłam je szydełkiem, więc padło na akryl. A dzięki grubszej włóczce mogłam bardzo szybko skończyć pracę i zacząć używać etui. I muszę Wam przyznać, że sprawdza się fenomenalnie. Dosyć, że ochrania telefon, to jeszcze bardzo ładnie prezentuje się.
Szydełkowy gobelin zawładną mną, już nad tym nie panuję i jeszcze więcej chciałabym zrobić w tej technice projektów. Co będzie następne? Macie pomysł?






✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Pozdrawiam
Paulyntolyna

środa, 21 czerwca 2017

Lawendowa zawieszka

Na balkonie mam doniczkę z lawendą i co jakiś czas zasychają kwiatki. Zaczęłam je przycinać i chować do papierowej torby. Jak wiadomo lawenda intensywnie pachnie i odstrasza mole, a sama w szafie trzymam kupne zawieszki. Skorzystałam z okazji i przygotowałam własną. Pachnie bardzo intensywnie, sama nie przepadam za tym zapachem. Lecz wolę ubrania tak pachnące niż mola zajadającego się moim sweterkiem czy sukienką.
Chwyciłam tamborek, kordonki, schemat z internetu, a do tego dodałam trochę czasu. Krzyżyki nie są równe, bo haftowałam na tzw. surówce.




Zawieszkę zgłaszam na wyzwanie w Art - Piaskownicy


✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pozdrawiam  
Paulyntolyna

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Co warto kupić - Drops Safran

Dziś kolej na kolejną recenzję, tym razem na tapecie mamy włóczkę Drops Safran, którą możemy kupić w małych motkach po 50 g (jest to ok 160 metrów) i składa się w 100% z bawełny. Na stronie producenta znalazłam informację, że jest przędzona z długich włókien egipskich bawełny czesankowej. Włókna są skręcane parami, a następnie wszystkie są skręcane razem.
Producent zapewnia, że dzięki temu splotowi włóczka jest mocna i posiada doskonałe właściwości.
Występuje w 27 kolorach.Zalecane druty to 3 mm, a próbka 10x10 cm (4” x4”) to 24 oczka x 32 rzędy - to tyle danych technicznych.

Włóczka posiada w miarę luźny splot, ale dzięki temu szydełkowe prace są miękkie. Ja z nich szydełkuję  maskotki. Przy pracy z włóczką trzeba uważać, aby na szydełko naciągnąć wszystkie niteczki, ponieważ nić rozwarstwia się. Dlatego stale kontroluję efekt pracy. Na pewno nie poleciłabym tej włóczki dla osób początkujących.



Włóczkę można prać w pralce, wybierając program do tkanin delikatnych, maksymalna temperatura to 40ºC, natomiast robótkę suszyć należy rozłożoną na płasko.  
Przeznaczenie włóczki, o której informuje producent to: wyrobu odzieży dla osób we wszystkich grupach wiekowych, szczególnie nadaje się na odzież letnią, ubrania dla dzieci i niemowląt oraz dodatki. Ja dodałabym, że można z niej robić maskotki, podkładki pod kubki, kolorowe otulacze i wszystko inne na co mamy ochotę.

Włóczka posiada certyfikat Oeko-Tex ® - co oznacza, że produkt jest wolny od substancji szkodliwych.
Na etykiecie możemy znaleźć bardzo przydatny element, jest to QR code i odsyła nas do strony producenta, gdzie znajdują się darmowe schematy oraz poradniki video.
Ostatnia ważna informacja to cena - produkt kosztuje od ok 6,20 w górę.
Wg mnie włóczka jest warta uwagi - sama nią szydełkuję maskotki i jestem bardzo zadowolona. Według mojej opinii nie nadaje się do nauki szydełkowania.
A czy Wy macie jakieś doświadczenia? Jak Wam pracowało się z tą włóczką?


✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pozdrawiam  
Paulyntolyna

środa, 7 czerwca 2017

Co warto kupić - Karat 8

Od dziś rozpoczynam cykl "Co warto kupić", w którym przedstawię podstawowe informacje o włóczkach i kordonkach oraz innych przydasiach, które warto mieć, a na które nie warto wydawać pieniędzy. Opinia będzie opierała się na moich doświadczeniach, więc wiadomo nie zawsze musicie się z nią zgadzać :)
Cykl powstaje z prostego powodu, sama ucząc się szydełkowania szukałam takich informacji i nadal to robię.
Dziś posiadam niezły arsenał włóczek i nie zawaham się podzielić z Wami moim małym doświadczeniem. Chętnie odpowiem na każde pytanie oraz wątpliwości.

***

Na pierwszy ogień pójdzie kordonek Karat 8, jego wcześniejsza nazwa to 76 tex x 2. Pod starszą nazwą ukryta jest taka informacja, że kordonek skręcony jest z dwóch nitek.


Sprzedawany jest w małych kłębkach 10g/65m i składa się w 100 % z bawełny. Wg mnie posiada luźny skręt i nie nada się do wszystkiego. Na stronie producenta można znaleźć informacje, że przeznaczony jest do haftu płaskiego. Ja nim szydełkuję małe elementy, kwiatki, zwierzątka i inne cuda. 




Kordonek wykorzystuję czasami na oczy, ale też już haftowałam nim i pracuje mi się z nim na prawdę dobrze. Ale jakby ktoś się zastanawiał, to nie nadaje się do frywolitki. Jest delikatny i nie lubi częstego prucia. Wymaga bardzo małego szydełka.



Dużą zaletą tych nici jest to, że produkowany jest w bogatej gamie kolorystycznej (55 kolorów) i przez Polską firmę Ariadna, dla mnie to duży plus. Przyzwoitą ma też cenę od 2 zł w górę.

Czy warto kupić? Tak, warto. Ja z zakupu jestem zadowolona. Zawsze mam ten kordonek w moim plecaku wraz z włóczkami. A jakie są Wasze doświadczenia z Karatem 8?

Sponsor generalny postu to mój narzeczony, który kupił mi dwa zestawy tych kordonków już dawno temu :)



✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pozdrawiam  
Paulyntolyna





sobota, 6 września 2014

Czy warto kupić?

Na urlop pojechałam z koszem i najnowszym numerem "Twórcze Inspiracje Zeszyt 5/6".


 Kto ciekawy zachęcam do obejrzenia.

Gazeta mnie zaskoczyła pozytywnie, chociaż już wcześniej widziałam różne opinie o tym numerze.
Po pierwsze znalazłam w niej bardzo ciekawy artykuł o włóczkach.
Wiedzieliście, że włóczki robi się również z psiej sierści czy z białka krowiego mleka? Muszę przyznać się, że wcześniej nie poszukiwałam informacji o włóczkach i rodzajach. Cały czas szydełkuję z włóczki akrylowej ze względu na cenę. Radko z moheru, artykuł zachęcił mnie do wypróbowania innej - lepszej włóczki. Teraz trzeba coś poszukać i zakupić:)

W numerze znalazł się kurs tkania koralikami na krośnie. Wg mnie bardzo rzadko stosowany. Moja siostra szybko chwyciła za krosno i zaczęła działać:


Pewnie już niedługo będzie można zobaczyć u niej na blogu co powstało:)
Jakiś czas temu siostra kupiła naszyjnik wykonany na krośnie:


Też chcę spróbować coś utkać i czekam na krosno :)

W numerze poświęcono kilka stron na haft krzyżykowy. Mi do gustu przypadł haft z zajączkami w deszczu:


Bardzo dobrym pomysłem było opisanie jak korzystać z programu do tworzenia schematów. Nie każdy wie, że takie programy istnieją. Gazeta jest również adresowana dla osób, które na co dzień nie korzystają z komputera :)
Jestem ciekawa czym mnie zaskoczy następny numer, może coś szydełkowego?
Według mnie warto kupić gazetę, przeznaczona jest zwłaszcza dla osób, które tworzą w wielu technikach.

Zapraszam też na V Zjazd Twórczo Zakręconych w Ustroniu. Więcej informacji na stronie tworczozakreceni.pl

Pozdrawiam
Paulyntolyna

piątek, 29 sierpnia 2014

Haftowane maliny

Jakiś czas temu przeglądając hafty trafiłam na jeden, gdzie zastosowano koraliki. Bardzo spodobało mi się wykonanie, a potem przypomniało mi się, że mam książkę ze ślicznymi schematami. Wyjęłam tamborek, kordonki, materiał oraz igły i przystąpiłam do dzieła.


Chciałam mieć jeżyny, jakoś bardziej kojarzą mi się z dzieciństwem. Rosły blisko domu, ale miałam tylko czerwone koraliki i chabrowe. Specjalnie nie chciałam kupować na jeżynki więc zrobiłam malinki. Na obrazku haft wygląda na wygnieciony ale w rzeczywistości nie widać tego:


Haft pochodzi z książki Wildflower Garden by Kazuko Aoki - Japanese Embroidery Pattern Book.

Pozdrawiam
Paulyntolyna

środa, 19 lutego 2014

Biały Miś

Czasami muszę wyszydełkować coś innego i tym razem powstał miś. Inny niż wszystkie, które powstały do tej pory:



Jakiś czas temu wykonywałam tajny projekt. Trafił już w odpowiednie ręcę i został "odtajniony". Jest to torba na zakupy, którą wykonałam dla mojej siostry Ani:


a haft z bliska wygląda tak:


Pozdrawiam
Paulyntolyna

piątek, 31 stycznia 2014

Haftowane serce

Dziś na przywołanie wiosny zaprezentuję zawieszkę w kształcie serca z haftowanymi kwiatkami:


Dzisiejszy post jest postem 200! Zakładając bloga nie myślałam, że napiszę tyle postów:)

Chociaż ostatnio dodaję mniej wpisów to nie znaczy, że leniuchuję. Mam kilka projektów w realizacji a kilka skończonych. W weekend będę robić zdjęcia i zapowiadam już dziś, że będą same szydełkowe projekty i do tego bardzo smakowite:)
Wszystkich zapraszam na 201 posta i życzę udanego weekendu:)

Pozdrawiam
Paulyntolyna

środa, 27 listopada 2013

Śnieżynki

Bardzo spodobała mi się poprzednia osłonka i powstała druga ze śnieżynką:


schemat haftu znalazłam gdzieś w sieci:


 oraz zbliżenie:




Zrobiłam też kilka śnieżynek. Wcześniej robiłam z kordonka, a tym razem zrobiłam z włóczki moherowej:


Efekt mi się bardzo podoba. Na zdjęciach wyglądają jakby były rozmazane, ale to moherek. W sumie (jak na razie) mam pięć śnieżynek:


A jak u Was przygotowania?

Pozdrawiam
Paulyntolyna

wtorek, 10 września 2013

Woreczek z wrzosem

Projekt ten czekał na zrealizowanie dobre 2-3 tygodnie. Najpierw chciałam zakończyć sprawy z candy i z zabawą "Podaj dalej". Wszystko udało mi się zrealizować i zabrałam się za haftowanie wrzosu i uszycie małego woreczka:


U mnie w lesie rośnie dużo wrzosu i bardzo przyjemnie jest wybrać się na spacer, aby popatrzeć na niego. Z każdym rokiem krzaczków jest co raz więcej.

Kolor wrzosu wybrałam nie przypadkowo, właśnie w takim kolorze porasta lasy w mojej okolicy.


W moim woreczku znajdują się również suszone kwiatki. Pachnie ślicznie i delikatnie:)


Pozdrawiam
Paulyntolyna




sobota, 24 sierpnia 2013

Towarzystwo Różnorodnej Twórczości

Ten post powinien ukazać się dwa tygodnie temu, jest baaardzo spóźniony. Za co bardzo przepraszam.
Cieszę się, że właśnie teraz mogę zaprezentować co powstało z materiałów, które przysłała Tynka.
Sama zrobiłam wcześniej zdjęcie, ale gdzieś się zapodziało i użyczyłam sobie zdjęcie od Tynki:

źródło:http://przezkrotkachwile.blogspot.com

Jako pierwsze powstało lniane serduczko:



zeszyt na zapiski:


Pierwszy raz ozdabiałam zeszyt - za tło użyłam serwetkę, którą otrzymałam od siostry Anii. Szydełkowego motylka zrobiłam wcześniej, a fioletowe kwiatki również dostałam od siostry.

Potem powstał wianek z tegorocznymi muszelkami znad morza:


 Powstała też tablica:


A na niej, ze skrawków materiałów zawisły malutkie haftowane obrazki:


 z bliska prezentują się tak:


Sporo materiałów mi zostało, ale jeszcze na pewno je wykorzystam:)

Zapraszam również to zobaczenia co zrobiły dziewczyny:
Diana http://divianaart.blogspot.com/ 




Do zobaczenia
Paulyntolyna

czwartek, 22 sierpnia 2013

SAL - odsłona 9

Dziś z przyjemnością prezentuję ukończony haft:



Postawiłam już wszystkie krzyżyki, Można dopatrzeć się, że brakuje mi jednej pszczółki - to celowe. Jeszcze zostały mi do dokończenia kontury. Ale to formalność:)

Bardzo się cieszę, że ukończyłam ten haft. Bardzo długo go wykonywałam i był to pierwszy tak duży projekt.

Staram się od kilku dni nadganiać wszystkie moje zaległości, proszę o jeszcze trochę cierpliwości.

Pozdrawiam
Paulyntolyna

czwartek, 15 sierpnia 2013

SAL odsłona VIII - spóźniony

Powinnam pokazać w zeszły czwartek, spóźniony ale jest:



Kilka dni temu powinnam pokazać też prace z Towarzystwa Różnorodnej Twórczości. Mam nadzieję, że wszyscy wybaczą mi i jeszcze poczekają. Teraz jestem na urlopie.

Zagadka: W jakiej miejscowości haftuję?:>



Pozdrawiam
Paulyntolyna

niedziela, 27 stycznia 2013

Dinozaur i portmonetka

Przedstawiam jeden z pierwszych haftów. Postanowiłam go wykorzystać i uszyć portmonetkę:)



A teraz mała prośba dla osób, które posiadają ozdobne dziurkacze: potrzebuję kilka szablonów, sama nie posiadam takich dziurkaczy. Czy ktoś zrobiłby dla mnie takich kilka szablonów? W zamian mogę ofiarować serwetki lub sama coś wykonać specjalnie na życzenie. Rozmiar dziurkacza nie gra roli, ważne aby to było na sztywnej tekturce:) Dokładniej chodzi o takie coś:

Źródło: www.pcsp.pl/forum/index.php?topic=42.0
Jeżeli znajdzie się ktoś chętny, proszę pisz na maila: paulyntolyna@gmail.com

Pozdrawiam i z góry bardzo dziękuję:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...