czwartek, 16 listopada 2017

Ryjówka Florka ❤

Florka ma swoich fanów, tych mniejszych i większych. Ja ją poznałam niedawno, a wyszydełkowanie tej postaci sprawiło mi ogromną przyjemność. A dodatkowo do wyszydełkowania zachęciło mnie to, że jest to polska bajka.
Wzorów w sieci na nią nie znajdziemy, ledwie kilka sztuk takich szydełkowych można wyszukać. Dlatego chwyciłam włóczkę, szydełko i oczywiście kartkę z długopisem, aby zapisywać na bieżąco zmiany. Kilka dni mi zajęła ta Florka, ale było warto ❤







✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Pozdrawiam
Paulyntolyna

wtorek, 14 listopada 2017

Sowa z jajka

Plastikowych jajek mam sporo, a to dzięki mojej siostrze. Zbierała i odkładała specjalnie dla mnie. Jak trafiłam na tutorial na blogu DIY zrób to sam to wiedziałam, że muszę zrobić coś podobnego. Moja sowa nie jest całkowitym odzwierciedleniem kursu, przerobiłam go po swojemu.



Do tego moja wersja posiada też funkcję przechowywania skarbów, czyli można ją otworzyć  ❤




✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Pozdrawiam
Paulyntolyna

sobota, 28 października 2017

Śnieżynki

Mimo, że do świąt jeszcze dużo czasu to już powoli zabrałam się za przygotowania i wyszydełkowałam śnieżynki. I kto by pomyślał, że powstały one z odpadków. W zeszłym roku dostałam końcówki kordonków od siostry, które zostały jej od cotton balls. Najpierw przeleżały u mnie sporo czasu, a potem trafiłam na blog DIY Zrób to sam, gdzie dostępny jest schemat na śnieżynki. Tak bardzo mi się schemat spodobał, że zrobiłam już 8 sztuk i to nie koniec ❤


❅❅❅




✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Pozdrawiam
Paulyntolyna

czwartek, 26 października 2017

Lisek chytrusek

Nie wiem dlaczego, ale lisek kojarzy mi się z jesienią. Może przez te kolory? Czy tym razem ta maskotka skradnie Wasze serca jak poprzedni łoś?
Lisek wykonany z dobrej włóczki, bo 100 % bawełna.
Z tyłu ma ogonek, którego nie udało mi się uchwycić na zdjęciu :)





✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Pozdrawiam
Paulyntolyna

poniedziałek, 23 października 2017

Łoś

Bo łoś to super ktoś :) I w tym przypadku też tak jest. Mimo, że październik bardzo szybko mi minął, a na blogu mało się działo, to nie próżnowałam. Wyszydełkowałam takiego przystojniaka w żółtych spodeneczkach.  Wykonany w całości  z bawełnianej włóczki, której zapasy musiałam niedawno uzupełnić. 






✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Pozdrawiam
Paulyntolyna

poniedziałek, 2 października 2017

Notes z owcą

W miniony weekend w Poznaniu odbyło się Ogólnopolskie Craft Party. Impreza szczególnie przeznaczona dla osób scrapujących - można było brać udział w warsztatach, konkursach oraz zakupić sporo przydasi.
Jedną z głównych zabaw jakie zorganizowały organizatorki była Tytka 2017, czyli do papierowej torby wsadzamy notes i coś słodkiego.
Ja przyłączyłam się do zabawy i przygotowałam notes z owieczką. Brzuszek owieczki wyszydełkowałam z włochatej włóczki Lenja Soft Schachenmayr, a głowę i nóżki zrobiłam z czarnej bawełnianej włóczki.
Zrobienie idealnej owieczki zajęło mi sporo czasu, ta która znalazła się na notesiku była trzecim projektem, w końcu często można powiedzieć "do trzech razy sztuka". 


Do notesika dodałam jeszcze kartkę, którą narysowałam kredkami akwarelowymi oraz zakładkę do książki. Mam nadzieję, że osoba obdarowana jest zadowolona.





✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Pozdrawiam
Paulyntolyna

czwartek, 14 września 2017

Plan lekcji

Wreszcie polubiłam malowanie. Wcześniej nie czerpałam z tego satysfakcji, bo nic mi nie wychodziło. A dziś mam ładny zestaw kredek akwarelowych i pędzel wodny. Kilka kresek, trochę wody i arbuz przypomina arbuz, a ptaszek - ptaszka. Nastał czas i pokazuję swoją pierwszą pracę Plan lekcji, a przy okazji zgłaszam na wyzwanie  "Witaj szkoło":



Podczas tworzenia korzystałam z: pędzla wodnego, literkowych stempelków, niebieskiego tuszu, czarnego markera, kredek akwarelowych, bloku do akwareli i z mojej wyobraźni  ❤

http://infoscrapkowo.blogspot.com/2017/09/wyzwanie-21-witaj-szkoo.html




✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pozdrawiam  
Paulyntolyna

poniedziałek, 11 września 2017

Pleciona bransoletka

Zrobiłam trzecie podejście do włóczki t-shirt yarn. Pierwsze to było spotkanie z szydełkiem, drugie z obręczą dziewiarską i w obu przypadkach pracowało mi się źle. Wiele osób tworzy z tych włóczek i wychodzą piękne rzeczy, chwalą włóczkę i są zadowoleni. A w moim przypadku, tshirt i ja to był zły układ. Bardziej się męczyłam niż odczuwałam przyjemność z tworzenia. Tak włóczka przeleżała kolejne miesiące i wreszcie wpadłam na pomysł, że muszę ją inaczej wykorzystać i tak powstała bransoletka. Ten kto obserwuje instagram lub fb widział już ją wcześniej.
Wakacje się skończyły, ale bransoletka i wspomnienia pozostały ❤


 
✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pozdrawiam  
Paulyntolyna

piątek, 8 września 2017

Podróże małe i duże - Łódź

W tym tygodniu odwiedziłam miasto Łódź. Nie była to taka zwykła wycieczka i pierwszy lepszy wybór. Po prostu musiałam tam pojechać z powodu mojego zamiłowania do włóczek i materiałów. Na wyjazd zaplanowałam dwa dni. Kilka osób, które usłyszały o moim planie stwierdziły, że jest to zły wybór. Lepiej sobie odpuścić i wybrać inne, "ładniejsze" miasto. Oczywiście pojechałam i nie żałuję ani trochę.
Pierwszego dnia próbowałam zapoznać się z miastem i podziwiać piękną architekturę. Bardzo spodobały mi się kamienice, budynki fabryk, a nawet spotkałam Misia Uszatka, Kota Filemona i Bonifacego.
Drugiego dnia pogoda nie dopisała, lało strasznie. Dlatego tego dnia zwiedziłam Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi i tam zobaczyłam jak produkuje się tkaniny, sznurki, koronki, pończochy.
Poniżej spójrzcie na urządzenie produkujące koronkę



Było to na prawdę miłe doświadczenie, otwierający mi oczy. Wcześniej nie przywiązywałam uwagi do tkanin, szłam do sklepu i kupowałam.
W Muzeum natrafiłam też na pracę z tshirt yarn - niestety nie znalazłam żadnej informacji dotyczącej pracy, na pewno jest to praca współczesna.  Jak widać z tej włóczki można zrobić wiele:


a z tyłu wygląda tak


Planowałam również zwiedzić Ogólnopolską wystawę haftu krzyżykowego Złota Igła 2017, lecz niestety trwała do niedzieli, a ja byłam tam we wtorek. Bardzo szkoda, może jeszcze kiedyś będę miała okazję być w Łodzi i zobaczyć kolejną edycję.

W Łodzi kupiłam mój pierwszy naparstek

Jeżeli planujecie wybrać się do Łodzi to polecam Wam ♥, a jeżeli tam mieszkacie to zazdroszczę Wam tych pięknych kamienic do fotografowania ㋡.

✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pozdrawiam  
Paulyntolyna

poniedziałek, 4 września 2017

Co warto kupić - Terezka

Ostatnio będąc w hurtowni krawieckiej trafiłam na czeską włóczkę Vlnika TEREZKA. Zwróciłam na nią uwagę z daleka, podeszłam do regału. Obejrzałam z każdej strony i spotkałam się z nią pierwszy raz. Sprawdziłam skład i to 100 % bawełna. Cena przystępna 5,30 za motek 50 g, więc moja buzia cała rozpromieniła się. Niestety na półeczce były tylko 4 kolory. Sprawdziłam też na stronie  i dostępne jest 12 kolorów.


Mimo tego, włóczkę spakowałam do koszyka w trzech kolorach: biały, fioletowy i ciemny szary. Był dostępny jeszcze czarny kolor, rzadko z niego korzystam, dlatego z niego zrezygnowałam.


Na etykiecie znajduje się wiele cennych informacji jak:
- motek ma 50 g, natomiast długość to ok 155 metrów,
- próbka 10x10 to 31 na 37,
- wyroby z włóczki należy prać ręcznie w 30 stopniach,
- przeznaczona na druty w rozmiarze 3 lub 4,
- można chlorować, ale nie można prasować,


Po tym krótkim wstępie technicznym czas na ocenę pracy z tą włóczką. Wybrałam szary kolor i szydełko o numerze 3. Już po zrobieniu magicznego oczka zauważyłam, że włóczka jest grubsza od Drops Safran, a do tego nie rozwarstwia się, dzięki temu można szybciej z nią pracować. W mojej robótce powstały przy przerabianiu rzędów małe dziurki, których za bardzo nie lubię. Można oczywiście było ściślej przerabiać rzędy, ale wtedy włóczka sprawiałaby wrażenie sztywnej. Plusem jest to, że zaczęła szybko przybywać. Z włóczki zrobiłam małą ośmiorniczkę i porównałam ją z pracą wykonaną z Drops Safran - dzięki temu można zauważyć wielkość oczka:


Ogólnie jestem zadowolona z tej włóczki. Podoba mi się, że jest bawełniana. Szkoda tylko, że występuje w ubogiej gamie kolorystycznej. Jest stosunkowo tania, a w sieci bardzo mało o niej informacji. Jedynie na stronie dystrybutora znalazłam, że jest to delikatna włóczka przeznaczona do robótek na drutach i szydełku na wiosnę i lato.
A Czy Wy już z tą włóczką pracowaliście?


Plusy:
+ cena,
+ posiada dość ścisły skręt i nie rozwarstwia się,

Minusy:
- mała paleta barw

✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pozdrawiam  
Paulyntolyna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...