Kot już długo czekał na tego posta. Już pojechał do nowego właściciela i mogę go tu pokazać.
Widzieliście kiedyś kota bujającego w obłokach? Tu udało mi się go zaskoczyć:
Nniestety szybko spostrzegł, że go obserwuję
Obrażony pognał dalej.
Tu uwieczniłam go wraz z drugim kotkiem, któremu poświęciłam już wcześniej osobny post
I tak na zakończenie, trochę obrażony bo pozować nie chciał:
Kotek wykonany według tego schematu.
Pozdrawiam
Paulyntolyna
czwartek, 11 września 2014
środa, 10 września 2014
Szydełkowe sowy
Pan i Pani Sowa
a tu w dziuplach:
a tu w dziuplach:
Sówki mają ok 5 cm wysokości.
Do zrobienia sówek zainspirowała mnie okładka gazety "Twórcze Inspiracje", o której wspominałam w poprzednim poście:)
Jeszcze trochę i kończy się głosowanie w konkursie na Najbardziej Twórczo Zakręcony Blog. Głosów mam sporów, ale nigdy dość. Zachęcam do oddania ostatnich głosów:)
Sowy zgłaszam do wyzwania "Zwierzęta"
Pozdrawiam
Paulyntolyna
sobota, 6 września 2014
Czy warto kupić?
Na urlop pojechałam z koszem i najnowszym numerem "Twórcze Inspiracje Zeszyt 5/6".
Kto ciekawy zachęcam do obejrzenia.
Gazeta mnie zaskoczyła pozytywnie, chociaż już wcześniej widziałam różne opinie o tym numerze.
Po pierwsze znalazłam w niej bardzo ciekawy artykuł o włóczkach.
Wiedzieliście, że włóczki robi się również z psiej sierści czy z białka krowiego mleka? Muszę przyznać się, że wcześniej nie poszukiwałam informacji o włóczkach i rodzajach. Cały czas szydełkuję z włóczki akrylowej ze względu na cenę. Radko z moheru, artykuł zachęcił mnie do wypróbowania innej - lepszej włóczki. Teraz trzeba coś poszukać i zakupić:)
W numerze znalazł się kurs tkania koralikami na krośnie. Wg mnie bardzo rzadko stosowany. Moja siostra szybko chwyciła za krosno i zaczęła działać:
Pewnie już niedługo będzie można zobaczyć u niej na blogu co powstało:)
Jakiś czas temu siostra kupiła naszyjnik wykonany na krośnie:
Też chcę spróbować coś utkać i czekam na krosno :)
W numerze poświęcono kilka stron na haft krzyżykowy. Mi do gustu przypadł haft z zajączkami w deszczu:
Bardzo dobrym pomysłem było opisanie jak korzystać z programu do tworzenia schematów. Nie każdy wie, że takie programy istnieją. Gazeta jest również adresowana dla osób, które na co dzień nie korzystają z komputera :)
Jestem ciekawa czym mnie zaskoczy następny numer, może coś szydełkowego?
Według mnie warto kupić gazetę, przeznaczona jest zwłaszcza dla osób, które tworzą w wielu technikach.
Zapraszam też na V Zjazd Twórczo Zakręconych w Ustroniu. Więcej informacji na stronie tworczozakreceni.pl
Pozdrawiam
Paulyntolyna
Kto ciekawy zachęcam do obejrzenia.
Gazeta mnie zaskoczyła pozytywnie, chociaż już wcześniej widziałam różne opinie o tym numerze.
Po pierwsze znalazłam w niej bardzo ciekawy artykuł o włóczkach.
Wiedzieliście, że włóczki robi się również z psiej sierści czy z białka krowiego mleka? Muszę przyznać się, że wcześniej nie poszukiwałam informacji o włóczkach i rodzajach. Cały czas szydełkuję z włóczki akrylowej ze względu na cenę. Radko z moheru, artykuł zachęcił mnie do wypróbowania innej - lepszej włóczki. Teraz trzeba coś poszukać i zakupić:)
W numerze znalazł się kurs tkania koralikami na krośnie. Wg mnie bardzo rzadko stosowany. Moja siostra szybko chwyciła za krosno i zaczęła działać:
Pewnie już niedługo będzie można zobaczyć u niej na blogu co powstało:)
Jakiś czas temu siostra kupiła naszyjnik wykonany na krośnie:
Też chcę spróbować coś utkać i czekam na krosno :)
W numerze poświęcono kilka stron na haft krzyżykowy. Mi do gustu przypadł haft z zajączkami w deszczu:
Bardzo dobrym pomysłem było opisanie jak korzystać z programu do tworzenia schematów. Nie każdy wie, że takie programy istnieją. Gazeta jest również adresowana dla osób, które na co dzień nie korzystają z komputera :)
Jestem ciekawa czym mnie zaskoczy następny numer, może coś szydełkowego?
Według mnie warto kupić gazetę, przeznaczona jest zwłaszcza dla osób, które tworzą w wielu technikach.
Zapraszam też na V Zjazd Twórczo Zakręconych w Ustroniu. Więcej informacji na stronie tworczozakreceni.pl
Pozdrawiam
Paulyntolyna
piątek, 29 sierpnia 2014
Haftowane maliny
Jakiś czas temu przeglądając hafty trafiłam na jeden, gdzie zastosowano koraliki. Bardzo spodobało mi się wykonanie, a potem przypomniało mi się, że mam książkę ze ślicznymi schematami. Wyjęłam tamborek, kordonki, materiał oraz igły i przystąpiłam do dzieła.
Chciałam mieć jeżyny, jakoś bardziej kojarzą mi się z dzieciństwem. Rosły blisko domu, ale miałam tylko czerwone koraliki i chabrowe. Specjalnie nie chciałam kupować na jeżynki więc zrobiłam malinki. Na obrazku haft wygląda na wygnieciony ale w rzeczywistości nie widać tego:
Chciałam mieć jeżyny, jakoś bardziej kojarzą mi się z dzieciństwem. Rosły blisko domu, ale miałam tylko czerwone koraliki i chabrowe. Specjalnie nie chciałam kupować na jeżynki więc zrobiłam malinki. Na obrazku haft wygląda na wygnieciony ale w rzeczywistości nie widać tego:
Haft pochodzi z książki Wildflower Garden by Kazuko Aoki - Japanese Embroidery Pattern Book.
Pozdrawiam
Paulyntolyna
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Muchomory
W lesie powoli pojawiają się grzyby. Na blogu też powinny, dlatego powstały muchomorki:
Muchomorki są sporych rozmiarów, bo mają 7 cm wysokości i mają blaszki pod kapeluszem:
A ja powoli przygotowuję się do urlopu :)
Pozdrawiam
Paulyntolyna
Muchomorki są sporych rozmiarów, bo mają 7 cm wysokości i mają blaszki pod kapeluszem:
A ja powoli przygotowuję się do urlopu :)
Pozdrawiam
Paulyntolyna
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Spinacze i babeczki
Uwielbiam szydełkować babeczki z włóczki i z kordonków. Tym razem wykonałam płaskie. Trzy sztuki przykleiłam do malutkich drewnianych spinaczy, które dostałam od siostry. A jedną przykleiłam do patyczka:
Od dołu wygląda tak:
Może trudno uwierzyć, ale uwielbiam piec babeczki! I jestem w nich zakochana:)
A teraz czas na ogłoszenia:
1. Dziś miło rozpoczęłam tydzień i wygrałam candy u Pani Motylkowej
Bardzo cieszę się i dziękuję:)
2. Nie wiem czy jeszcze pamiętacie, ale biorę udział w konkursie na Najbardziej Twórczo Zakręcony Blog, licznik u mnie stanął. A może jeszcze ktoś ma głos i zechce zagłosować? Jeżeli tak to zapraszam:)
3. Kolejna sprawa: czy ktoś mnie podgląda z Poznania i ma może do użyczenia zestaw kaletniczy?
A może ktoś może mi polecić solidnie wykonany i dobrej jakości taki zestaw? Będę wdzięczna:)
Pozdrawiam
Paulyntolyna
Od dołu wygląda tak:
Może trudno uwierzyć, ale uwielbiam piec babeczki! I jestem w nich zakochana:)
A teraz czas na ogłoszenia:
1. Dziś miło rozpoczęłam tydzień i wygrałam candy u Pani Motylkowej
Bardzo cieszę się i dziękuję:)
2. Nie wiem czy jeszcze pamiętacie, ale biorę udział w konkursie na Najbardziej Twórczo Zakręcony Blog, licznik u mnie stanął. A może jeszcze ktoś ma głos i zechce zagłosować? Jeżeli tak to zapraszam:)
3. Kolejna sprawa: czy ktoś mnie podgląda z Poznania i ma może do użyczenia zestaw kaletniczy?
A może ktoś może mi polecić solidnie wykonany i dobrej jakości taki zestaw? Będę wdzięczna:)
Pozdrawiam
Paulyntolyna
sobota, 16 sierpnia 2014
Szydełkowe igielniki
Czy ktoś z Was ma bałagan w igłach i szpileczkach? Ja na szczęście nie mam. A to za sprawą igielnika. Bardzo przydatna rzecz. Mam ich już kilka i jestem bardzo z nich zadowolona. Tym razem natchnęło mnie na szydełkowe, w kolorze beżowo-niebieskim:
Może ktoś z Was ma ochotę zrobić sobie podobny? Jeżeli tak, odsyłam do kursu z którego korzystałam.
Pozdrawiam
Paulyntolyna
wtorek, 12 sierpnia 2014
Grzyby
Już mogę powiedzieć, że zaczęłam sezon szydełkowo - grzybowy. Pierwsze powstały olszówki, jest to potoczna nazwa krowiaka pospolitego.
U nas w lesie bardzo często spotykany. Przez długi czas grzyb uznawany był za jadalny, obecnie za grzyb trujący. Ale bez obaw nikt Wam szydełkowego grzyba nie poda do zjedzenia. A gdyby nawet, to łatwo go rozpoznać w potrawie - brązowa włóczka z watoliną.
Szydełkowe grzybki pod kapeluszem mają blaszki - dzięki czemu przypominają te prawdziwe.
Pozdrawiam
Paulyntolyna
U nas w lesie bardzo często spotykany. Przez długi czas grzyb uznawany był za jadalny, obecnie za grzyb trujący. Ale bez obaw nikt Wam szydełkowego grzyba nie poda do zjedzenia. A gdyby nawet, to łatwo go rozpoznać w potrawie - brązowa włóczka z watoliną.
Szydełkowe grzybki pod kapeluszem mają blaszki - dzięki czemu przypominają te prawdziwe.
Pozdrawiam
Paulyntolyna
czwartek, 7 sierpnia 2014
Szydełkowe słodkości cz. XIX: Lody
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Leniwy kot
Przyłapany na drzemaniu w upalną sobotę:
Po przebudzeniu Kot zażyczył sobie jeszcze jedno, ale "ładniejsze" zdjęcie:
Po przebudzeniu Kot zażyczył sobie jeszcze jedno, ale "ładniejsze" zdjęcie:
Kotka robiłam wg tego schematu. I poszedł w dobre ręce, jego opiekunką teraz jest 3,5 letnia dziewczynka - moja siostrzenica :) Kotek ma przyjaciela, ale o nim wkrótce :)
Pozdrawiam
Paulyntolyna
Subskrybuj:
Posty (Atom)
