Wraz z przyjściem wiosny wszystko zazieleniło się: łąki, parki, drogi, ogrody i pola. Mieszkając w bloku i mając balkon nie mogłam sobie odpuścić. Potrzebowałam poczuć chociaż trochę wolności i natury. Zasadziłam zioła i kwiaty. Zrobiłam własne sadzonki, a teraz to wszystko podlewam. I dobrze mi z tym :)
Natchnięta energią postanowiłam zrobić na szydełku laleczkę. Taką, która kojarzy się z porankiem, łąką i rosą.
Lalkę w całości wykonałam z bawełnianej włóczki i ubrałam w sukienkę. Całość dopełnił kwiatowy kapelusz. A dużą zaletą tej sukienki jest to, że można odpiąć guziczek i zdjąć :)
✂ - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
- - -
Pozdrawiam
Paulyntolyna